Blogowy Klub Miłośników Jane Austen
Blog > Komentarze do wpisu

Zaręczyny cz. X i XI

 

X

 

 

Tymczasem w Salach Ansamblowych burmistrz na próżno starał się przywrócić nastrój zabawy. Po ujawnieniu skandalicznego zachowania Edwarda Irvine’a, który cieszył się powszechną sympatią i szacunkiem, każdy czuł się upokorzony i oszukany, do tego stopnia, że nawet młodym damom odechciało się tańczyć. Rolę mistrza ceremonii przejął William Mills, który, z właściwą przyszłemu duchownemu delikatnością, opowiadał wszem i wobec o przewrotnym charakterze dawnego przyjaciela, tak iż z wybiciem północy nikt nie miał wątpliwości, że Irvine zdolny byłby do popełnienia najcięższych zbrodni, zaś nazajutrz każdy czuł się zobowiązany donieść Fawkesom o rewelacjach zasłyszanych na balu i przestrzec ich przed znajomością z „tym okropnym człowiekiem.” Dianie wytrwale broniła dobrego imienia narzeczonego, lecz była w tej walce osamotniona, jej rodzice przychylali się bowiem do opinii sąsiadów i łagodną perswazją próbowali nakłonić córkę do zerwania zaręczyn. Wiele łez przelała w samotności, pociechę znajdując jedynie w nadziei, że lada dzień nadejdzie obiecany list, który wszystko wyjaśni i oczyści Edwarda z zarzutów.

Upłynęły jednak prawie dwa tygodnie, a Diana nie otrzymała przez ten czas żadnej korespondencji.

— On już nie napisze — przekonywała ze współczuciem Charlotta. — Musisz się pogodzić z tym, że po prostu uciekł i już nigdy więcej go nie spotkasz. Im wcześniej o nim zapomnisz, tym lepiej.

— Moja mama uważa - wtrąciła Kitty — że nie można mieć zaufania do mężczyzny, który zrywa zaręczyny z jedną kobietą po to, by za chwilę zaręczyć się z drugą i na dodatek nie ma skrupułów, by tak bezwstydnie obwozić swoją narzeczoną po okolicy.

Tylko z wielkim trudem udało się Dianie opanować, by nie powiedzieć jakiejś złośliwości pod adresem pani Lively.

— Może list zaginął w drodze. Takie rzeczy się zdarzają — odparła, ale jej niezachwiana dotąd wiara w niewinność narzeczonego zaczęła słabnąć. A co jeśli William Mills mówił prawdę? Niemożliwe, przecież w ciągu tych kilku miesięcy poznała Edwarda tak dobrze... A może poznała go tylko takim, jakim sam pragnął być postrzegany?

 

XI

 

Kilka dni później służąca przyniosła Dianie list. Oczy Diany rozbłysły i na powrót zgasły, gdy usłyszała, że nadawcą jest panna Anna Stone.

— Na pewno do mnie? Przecież ja nikogo takiego nie znam...

— Właśnie - potwierdziła pani Fawkes.

— Ależ proszę panienki: imię, nazwisko, adres — wszystko się zgadza. Umiem przecież czytać - powiedziała z godnością.

Diana wzięła od niej list, spojrzała nań i nagle się zarumieniła.

— Ach, panna Anna Stone, teraz sobie przypominam! Poznałyśmy się kiedyś w Bath — wyjaśniła matce.

— Tak? — zdziwiła się pani Fawkes. — Ja jej nie pamiętam. Jak ona wyglądała? Ciekawe, czemu od razu do ciebie nie napisała. O czym pisze? — spytała, ale Diana udała, że nie słyszy i pośpieszyła z listem do swojego pokoju.

Droga Diano! — przeczytała z przejęciem. — Tyle razy zachwycałaś się moim charakterem pisma, że mam nadzieję, iż odgadłaś, kto do Ciebie pisze.

Co się tyczy Williama Millsa — okazało się, że nikt z moich przyjaciół go nie zna. Łatwo możesz sobie wyobrazić moją bezsilność. Henry doradził mi zamieścić w prasie taki oto komunikat: < Pan Edward Irvine prosi o kontakt osoby mogące udzielić jakichkolwiek informacji o Williamie Millsie, który zniesławił pewnego dżentelmena, oskarżając go fałszywie o uwiedzenie siostry i kradzież.> Zgłosiło się chyba ze sto osób, lecz tylko jedna z nich potwierdziła, że Mills ma siostrę o imieniu Fanny, nie słyszała natomiast o jej rzekomej ucieczce, co przecież musiałoby odbić się szerokim echem. Przyszło też kilkunastu Williamów Millsów, którzy stanowczo zaprzeczali, jakoby mieli z tą sprawą cokolwiek wspólnego i, oczywiście, żaden z nich nie wyglądał jak mój oszczerca.. Henry podejrzewa, że człowiek, który pojawił się na balu w E. nie jest tym, za kogo się podaje. Pozostanę w Londynie, dopóki nie wyjaśni się zagadka jego tożsamości, (choć nie wiem na razie, jak mogłoby się to dokonać), obawiam się bowiem, że wymienione tu dowody wielu Twoim sąsiadom wydadzą się niewystarczające.

Musisz przeżywać ciężkie chwile jako narzeczona mężczyzny, którego opinia publiczna odsądza zapewne od czci i wiary - niech więc Bóg ma Cię w swojej opiece.”

Diana czytała i płakała ze szczęścia. Ani przez chwilę nie wątpiła, że autorem listu jest Edward. Fakt, że dotrzymał słowa, odsunął od niej wszelkie podejrzenia, a troska, jaką jej okazał, pisząc ostatnie zdanie, napełniła jej serce szczególną wdzięcznością. Nie łudziła się, że się w niej zakochał, ale jakże droga była jej świadomość, że myśli o niej jak o kimś bliskim. I chociaż sprawa tajemniczego Williama Millsa nadal pozostawała nierozwiązana, to Diana uznała, że zrobiono już w tej kwestii bardzo wiele, i wierzyła, że jej narzeczony wraz z przyjacielem znajdą niebawem sposób, by dowiedzieć się, kim jest wróg Edwarda i zmusić go do publicznego odwołania swoich oszczerstw.

 

 

prawa autorskie zastrzeżone przez Dorotę Trąbkę



poniedziałek, 27 maja 2013, krainaczytania

Polecane wpisy

  • Zaręczyny cz. XV, XVI i XVII

    XV Kilka dni później nadeszła długo oczekiwana korespondencja od Jima, ale jej ton nie był tak pogodny jak poprzednich. Pan Fawkes drżącym z przejęcia głosem o

  • Zaręczyny cz. XIII i XIV

    XIII „Droga Anno!— pisała Diana. —  Twój list, codziennie przeze mnie oczekiwany, sprawił mi niewymowną radość. W zamian przesyłam Ci

  • Zaręczyny cz. VII i VIII

    VII Lotem błyskawicy (za sprawą podsłuchujących pod drzwiami służących) rozeszła się w sąsiedztwie wiadomość, że pan Irvine porzucił narzeczoną dla jej kuzynk

TrackBack
TrackBack URL wpisu:



Dyskutują na blogu:

Agnieszka (krainaczytania)
Beata (felicja79)

Adriana Agnieszka (manuskrypt1)
Aurora
Danusia (avo_lusion)
Dorota Anna (zaczytania)
Dorota (polonisty)
Julka (wspolnabiblioteczka)
Kaye
Kasia
Lena
Maniaczytania
nusia00
zona.oburzona





Harmonogram dyskusji:


EMMA
25 marca 2012
dyskusja o „Emmie”
21 kwietnia 2012
dyskusja o ekranizacjach „Emmy”


ROZWAŻNA I ROMANTYCZNA
19 maja 2012
dyskusja o „Rozważnej i romantycznej”
23 czerwca 2012
dyskusja o filmie „Rozważna i romantyczna”


MANSFIELD PARK
21 lipca 2012
dyskusja o „Mansfield Park”
18 sierpnia 2012
dyskusja o ekranizacjach „Mansfield Park”


OPACTWO NORTHANGER
22 września 2012
dyskusja o „Opactwie Northanger”
20 października 2012
dyskusja o filmie „Opactwo Northanger”


DUMA I UPRZEDZENIE
17 listopada 2012
dyskusja o „Dumie i uprzedzeniu”
15 grudnia 2012
dyskusja o ekranizacjach „Dumy i uprzedzenia”


PERWAZJE
19 stycznia 2013
dyskusja o „Perswazjach”
16 lutego 2013
dyskusja o filmie „Perswazje”


SANDINTON
23 marca 2013
dyskusja o „Sanditon”


LADY SUSAN, WATSONOWIE
20 kwietnia 2013
dyskusja o „Lady Susan; Watsonowie”


ZAPRASZAMY SERDECZNIE!








Napisz do nas e-mail
Agnieszka
Beata





Szablon