Blogowy Klub Miłośników Jane Austen
Blog > Komentarze do wpisu

Jane Austen, Rozważna i romantyczna

 

Jane Austen, Rozważna i romantyczna

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, 1996

 

To było moje drugie spotkanie z książką Jane Austen pt. „Rozważna i romantyczna”. Po raz pierwszy czytałam ją pewnie z dziesięć lat temu zachęcona wspaniałą ekranizacją z 1995 roku z Emmą Thompson i Kate Winslet w rolach głównych. Rzadko sięgam po powieści po raz drugi i obawiałam się, czy ponowna lektura mnie nie znudzi. Okazało się, że nie! Mimo że dobrze pamiętałam: przebieg wydarzeń, bohaterów, zakończenie.

Styl Jane Austen ma w sobie coś takiego, że warto czytać dla niego samego. Książka wciągnęła mnie w swój świat równie mocno jak kiedyś. Zachwycałam się sposobem charakteryzowania postaci, ciętym, ironicznym językiem narracji, przemyślaną konstrukcją, pełną omyłek i zwrotów akcji. Za drugim razem mogłam lepiej zaobserwować i docenić, jak świetnie pisarka radzi sobie ze zwodzeniem czytelnika. Niektóre zdania, opinie i dialogi mają zupełnie inne znaczenie, gdy zna się zakończenie powieści.

Bohaterkami są dwie siostry Dashwood: dziewiętnastoletnia Eleonora i siedemnastoletnia Marianna. Obie zakochują się po raz pierwszy i przeżywają trudne chwile spowodowane zachowaniem swoich ukochanych mężczyzn. Rożni je jednak podejście do przeżywania miłosnego zawodu. Starsza pragnie być rozważna i ukrywa swoje cierpienie. Młodsza nie wstydzi się uczuć i jawnie oddaje się rozpaczy.

Podoba mi się właśnie to kontrastowe zestawienie ze sobą dwóch postaw życiowych: rozwagi i romantyzmu:

 

„Eleonora, najstarsza, której wstawiennictwo wywarło taki skutek, obdarzona była zdolnością spokojnego rozumowania i chłodnego osądu, które to cechy, choć miała zalewie dziewiętnaście lat, pozwalały jej być doradczynią matki i powściągać – ku pożytkowi wszystkich czterech pań – matczyną popędliwość, wiodącą na ogół do nierozważnych postępków. Była to panna obdarzona najzacniejszym sercem – usposobienie miała czułe, a uczucia silne, umiała jednak na nimi panować. Tej umiejętności nie nabyła jeszcze jej matka, jedna z sióstr zaś postanowiła nie nabywać jej nigdy.

Zalety Marianny dorównywały pod wieloma względami zaletom starszej siostry. Była rozsądna i inteligentna, lecz we wszystkim nadmiernie popędliwa – jej smutki i radości nie znały umiarkowania. Była osobą wielkoduszną, miłą, interesującą, brakowało jej jedynie roztropności. Uderzająco przypominała swoją matkę.”

 

Myślę, że czytając tego typu opisy łatwo można się identyfikować z jedną lub drugą bohaterką, zależnie od naszego usposobienia i charakteru.

Dla mnie „Rozważna i romantyczna” jest przede wszystkim powieścią o radzeniu sobie z nieszczęściem. Żal po stracie ojca czy ukochanego mężczyzny i przyjaciela (albo ukochanej kobiety i przyjaciółki) jest ogromny. Utrata miłości lub jej złudzenia bardzo boli. Znalezienie sposobu na przetrwanie najgorszego to problem, z którym przychodzi się zmierzyć nie jednemu z nas lub naszych bliskich. Jane Austen pokazuje nam dwie drogi postępowania w cierpieniu: drogę Eleonory i drogę Marianny. Możemy albo zaakceptować sytuację, spróbować się z nią pogodzić i żyć dalej, lub poddać się smutkowi, buntować się przeciw faktom i rozpaczać aż do utraty sił. Możemy zaufać albo rozsądkowi, albo sercu.

Jestem bardzo ciekawa, jak wy odbieracie tę powieść. Czy utożsamiacie się z rozważną Eleonorą czy romantyczną Marianną? Jak oceniacie postawę Johna Willoughby’ego i Edwarda Ferrarsa? I co myślicie o dwóch typach małżeństwa zaprezentowanych w powieści: małżeństwie Willoughby’ego z panną Grey zawartym dla pieniędzy i małżeństwie Marianny z pułkownikiem Brandonem zawiązanym z rozsądku (o małżeństwie z miłości nie wspominam, bo domyślam się odpowiedzi)?

Ponieważ to druga powieść czytana w naszym Klubie Jane Austen, możemy się też pokusić o porównanie jej z „Emmą”. Ja „Rozważną i romantyczną” stawiam wyżej niż „Emmę” ze względu na sympatię do głównych bohaterek i ciekawszą fabułę, a także wyrazistszą (bardziej ironiczną) narrację.

Moja ocena: 5+/6



sobota, 19 maja 2012, felicja79

Polecane wpisy

  • Jane Austen, Lady Susan, Watsonowie

    Wydawnictwo: Prószyński i S-ka , 2009  Niestety to już ostatnia książka Jane Austen prz

  • Jane Austen i pewna dama, Sanditon

    Wydawnictwo: Prószyński i S-ka , 1999 Pierwsze jedenaście rozdziałów napisała Jane Austen, kolejne dwadzieścia dziewięć „pewna dama”. Pomysł kontyn

  • Jane Austen - „Perswazje”

    Autor: Jane Austen  Tytuł oryginalny: Persuasion Język oryginalny: angielski Wydawnictwo: Prószyński i S-ka Przekład: Anna Przedpełska-Trzeciakowsk

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
wspolnabiblioteczka
2012/05/19 15:29:27
Dziewczyny, a jak mam podesłać mój tekst? Czy Agnieszka i Beata same przekopiujecie?
-
avo_lusion
2012/05/19 15:35:07
Może się kiedyś skuszę? W końcu tak bardzo lubię ekranizację:):)
-
krainaczytania
2012/05/19 15:52:21
@wspolnabiblioteczka
Jak Ci wygodnie :-) Dla nas to obojętne :-)
-
krainaczytania
2012/05/19 15:53:10
@Danusia
A skuś się :-) Mnie się bardziej podobała "Rozważna..." niż "Emma" ;-)
-
wspolnabiblioteczka
2012/05/19 16:12:14
Co do małżeństw z rozsądku. Marianna nigdy nie wyszłaby za mąż z rozsądku gdyby życie nie dało jej najpierw mocno w kość. Teraz tylko pozostaje pytanie czy to dobrze, czy nie? Jak pisałam w swoim tekście nie podobał mi się bardzo motyw namawiania Marianny na małżeństwo z człowiekiem w wieku jej matki (tam było kilka lat różnicy). Marianna w wyniku takich a nie innych okoliczności została właściwie zmuszona do takiego kroku. Nie było już przecież innego kawalera w okolicy, a Pułkownik był bardzo mile widziany przez całą rodzinę. Możecie powiedzieć, że się czepiam, bo przecież i między Emmą i Jerzym było 16 lat różny, ale to była zupełnie inna sytuacja, a przede wszystkim zupełnie inna osoba. Emma miała bardzo silną osobowość, w tekście jest wielokrotnie podkreślone, że Emma wiedziała dokładnie czego chce od życia. Marianna taka nie była.
-
felicja79
2012/05/19 18:24:56
@wspolnabiblioteczka
Twój tekst świetny, zaraz go przekopiuję :-).
-
felicja79
2012/05/19 18:26:18
@avo_lusion
Myślę, że książka by Ci się spodobała! Ta ironia, te zwroty akcji i pomyłki bohaterów. No i jakby nie patrzeć to bardzo romantyczna historia :-).
-
felicja79
2012/05/19 18:43:51
@krainaczytania
Ciekawa jestem, czy wszystkim Klubowiczkom bardziej podobała się "Rozważna i romantyczna" niż "Emma" :-). Myślę, że różnica między tymi dwoma powieściami jest spora.
-
felicja79
2012/05/19 18:49:06
@wspolnabiblioteczka
W literaturze (a pewnie i w życiu) znajdzie się kilka takich małżeństw zawartych z rozsądku, które z czasem zmieniły się w małżeństwa pełne miłości :-).

Co do Marianny, to wydaje mi się, że Jane Austen "wydała ją" za Brandona, bo potrzebny był jej (czytelniczkom pewnie też) happy end. A może to małżeństwo miało ilustrować tezę tak widoczną w tej książce o wyższości rozumu nad uczuciem i udowadniać, że słuchanie tego pierwszego prowadzi do szczęścia?
-
Gość: , *.centertel.pl
2012/05/19 19:28:31
Mam pomysł na cykl tekstów, recenzji biografii, znanych i ciekawych kobiet ze świata literatury. Jane Austen chyba tu pasuje:)
-
Gość: Kasia - Kącik z książką, *.dynamic.mm.pl
2012/05/19 19:45:01
@felicja79
Mi zdecydowanie bardziej przypadła do gustu R&R niż Emma, choć i tak numerem jeden spośród powieści Jane Austen pozostaje dla mnie "Duma i uprzedzenie" :)
Też odniosłam wrażenie, że to małżeństwo Marianny i pułkownika miało na celu jedynie wzmocnić szczęśliwe zakończenie, ale jakoś nieszczególnie przypadło mi do gustu to rozwiązanie. Zwłaszcza, że małżeństwo z rozsądku nie pasowało do Marianny.
-
felicja79
2012/05/19 19:59:02
@Gość: , public-gprs87017.centertel.pl
A może jakieś szczegóły? ;-)
-
felicja79
2012/05/19 20:01:13
@Kasia - Kącik z książką
Ja kiedyś już czytałam "Dumę i uprzedzenie", ale z chęcią przeczytam ją powtórnie i porównam z "Emmą" i "Rozważną i romantyczną". Pamiętam, że bardzo mi się podobała, ale nie wiem, czy bardziej niż "RiR" :-).
-
2012/05/19 20:04:26
RiR o niebo lepsza niż Emma... czyta się z przyjemnością i skoro padły juz słowa o filmie, to nie mogę się powstrzymać... Pułkownik miał 35 lat!!! jak można było dać zagrać tę rolę aktorowi 49 letniemu??? wiem, że się pewnej osobie narażę, ale on był za stary :(
-
felicja79
2012/05/19 20:16:25
@polonisty
Sprawdziłam z ciekawości wiek aktorek z filmu z 1995 r.:
Kate Winslet - ur. 1975 - czyli miała 20 lat (nie 17 jak Marianna)
Emma Thompson - ur. 1959 - czyli miała 36 lat! (nie 19 jak Eleonora)
-
2012/05/19 20:18:47
po Eleonorze było widać... A Hju G. ile miał?
-
felicja79
2012/05/19 20:24:07
@polonisty
35 lat :-). Ale nie pamiętam, ile w powieści mial Edward, 26?
-
2012/05/19 20:25:43
ha 35! on by pasował na Pułkownika, Edward miał 24... he he
jest na początku taka scena, kiedy Fanny D. nakłania męża by nic nie dawał siostrom, że ojciec wcale nie miał na myśli tego, by dawać im pieniądze, zresztą on był umierający, nie wiedział co czyni, a jak on swemu własnemu synowi od ust odejmie???! i do tej roli idealna byłaby nasza Kołaczkowska. znacie kabaret Hrabi? jak czytałam tamten fragment to dosłownie słyszałam jej głoś w głowie :) :) :)
www.youtube.com/watch?v=BAO8whLT72w
-
krainaczytania
2012/05/19 20:27:39
@Felicja
Edward miał 24 lata :-)


-
2012/05/19 22:55:54
Bardzo podoba mi się ten blog - gratuluję pomysłu!

Zarówno podczas lektury, jak i oglądania filmu, Marianna irytowała mnie: swoją naiwnością i funkcjonowaniem jakby w oderwaniu od rzeczywistości. Paradoksalnie to Eleonora przeżywa prawdziwie romantyczną miłość, która przetrwa przeciwności i ostatecznie będzie uczuciem spełnionym. Zawsze miałam poczucie, że małżeństwo Marianny z pułkownikiem jest mało przekonywujące i nierealne, choć zdaję sobie sprawę, że czasy były inne i takie rzeczy mogły się dziać...
-
felicja79
2012/05/20 16:29:13
@polonisty
Hugh Grant zupełnie by mi nie pasował do roli pułkownika!
Tego kabaretu, o którym wspominasz nie znałam, ale zerknęłam na filmik i rzeczywiście ta aktorka by się nadawała na Fanny znakomicie :-).
-
felicja79
2012/05/20 16:31:01
@krainaczytania, @polonisty
To może mały quiz? Pamiętacie, ile lat mieli pozostali bohaterowie powieści?
Mi takie szczegóły wylatują szybko z pamięci... A mogłybyśmy porównać z obsadą filmu jeszcze np. Willoughby'ego :-).
-
felicja79
2012/05/20 16:37:39
@zona.oburzona
Dziękujemy za te słowa i witamy serdecznie w naszym gronie! :-)

Marianna w książce (w filmie nie) trochę mnie irytowała swoim osądzaniem innych ludzi (wywyższaniem się), ale to nieznacznie. Zaś jej małżeństwo ma niewielkie uzasadnienie w fabule. Zrozumiałabym gdyby zostali z pułkownikiem dobrymi przyjaciółmi.

Czy miłość Eleonory jest romantyczna? Zależy według jakich kryteriów osądzać. Gdyby Fanny zdecydowała się wyjść za Edwarda, a nie za jego brata, to nie byłoby małżeństwa Eleonory. Jak wtedy ocenilibyśmy postępowanie bohaterów? I co stałoby się z uczuciem starszej panny Dashwood?
-
krainaczytania
2012/05/20 18:11:23
@Dziewczyny
To Willoughby miał 26 lat :-)
-
felicja79
2012/05/20 18:44:07
@krainaczytania
A to dopiero ciekawe! Chciałam sprawdzić, ile lat miał aktor, który grał Wiloughby'ego, a znalazłam taką informację:

Greg Wise

"data urodzenia:
1966-05-15
miejsce urodzenia:
Newcastle, Anglia, Wielka Brytania
stan cywilny:
żona Emma Thompson (od 29.07.2003), córka Gaia Romilly (ur. 04.12.1999)"

Żona Emma Thompson (rozwiodła się z Kenethem Branagh w 1995)! Czyli nasza Eleonora filmowa! :-) A gdy grał w filmie w 1995 roku miał 29 lat (nie 26, jak w książce)

Emma Thompson

"data urodzenia:
1959-04-15
miejsce urodzenia:
Londyn, Anglia, Wielka Brytania
stan cywilny:
dwukrotnie zamężna: 1. Kenneth Branagh (20.08.1989 - 01.10.1995, rozwód); 2. Greg Wise (od 29.07.2003), córka Gaia Romilly (ur. 04.12.1999)"

Nie wiedziałam o tym. Greg 7 lat młodszy od żony, też ciekawostka.
-
felicja79
2012/05/20 18:45:17
Zapomniałam dodać, że cytaty pochodzą z filmweb.pl
-
wspolnabiblioteczka
2012/05/20 19:05:49
Kasia - "Zwłaszcza, że małżeństwo z rozsądku nie pasowało do Marianny" - i tu się zgadzam :)
-
2012/05/20 21:29:07
matka Eleonory i Marianny miała 40, albo coś koło tego, a grająca ją Gemma miała 53.
ile miała ta Middelton? a ile jej matka?
-
Gość: Kasia - Kącik z książką, *.dynamic.mm.pl
2012/05/20 22:44:30
Do tej pory byłam przekonana, że Hugh grał Willoghby'ego, a tu taka niespodzianka. Cóż, film oglądałam wieku temu, więc będę musiała go odświeżyć do naszej kolejnej dyskusji ;)
-
Gość: Kasia - Kącik z książką, *.dynamic.mm.pl
2012/05/20 22:45:37
Middleton miała w książce 26 lat o ile dobrze pamiętam
-
2012/05/21 18:09:50
to jej matka ok. 46, nie było podane... z tego wyciągnijmy wniosek - kobietom do lat 40 można było wypominać wiek, powyżej 40-tki (aktorka 66) mówiło się "starsza pani".
Lord Middelton miał ok. 40 a grał go aktor, który miał 70 lat!!!! to chyba rekord. czy ktoś przebije jego różnicę wieku? aktorka grająca jego teściową była młodsza od zięcia:)
-
felicja79
2012/05/21 19:54:37
@polonisty
Z tego wniosek, że wiekiem bohaterów się nie przejmowali przy doborze obsady :-).
-
felicja79
2012/05/21 19:56:56
@Kasia - Kącik z książką
Jakoś tak, nie wiem jak, zeszło nam bardziej na dyskusję o filmie niż o książce :-). Pewnie przy filmie porozmawiamy o książce ;-).
-
Gość: Kasia - Kącik z książką, *.dynamic.mm.pl
2012/05/21 21:29:52
Faktycznie zaczęłyśmy rozmawiać o filmie, a nie o książce ;)
A tak się zapytam, którzy bohaterowie wydali Wam się "najczarniejsi"? W Emmie strasznie irytowała mnie np. pani Elton, w RiR z kolei Lucy. Swoją drogą straszne były wtedy te konwenanse, że nie wypadało wygarnąć komuś prosto w oczy, że jest wredną babą...
-
felicja79
2012/05/21 21:38:56
@Kasia - Kącik z książką
Z "czarnych charakterów" mnie najbardziej denerwowała bratowa Marianny i Eleonory. Okropne babsko. Egoistka, materialistka, zupełnie "bez serca".
-
2012/05/21 21:42:45
Middelton była dziwna... Jane jakoś dziwnie ją napisała. zmieniała jej cechy charakteru kiedy było jej wygodnie. najpierw zimna, zapatrzona w dzieci, potem egoistka, na końcu leniwa - podobno uwielbiała wydawać przyjęcia a na końcu jest, że nie chce gości, żeby się jej lenistwo nie wydało...
-
felicja79
2012/05/22 12:53:10
@polonisty
A tego nawet nie zauważyłam :-). Była niesympatyczna i pewnie to autorka chciala głównie pokazać.
-
Gość: Kasia - Kącik z książką, *.dynamic.mm.pl
2012/05/22 21:54:38
@polonisty
Wydaje mi się, że to nie postać Middleton się zmieniała, tylko po prostu dowiadywaliśmy się na jej temat więcej rzeczy. Można być zimnym wobec całego otoczenia, ale mieć totalnego świra na punkcie swoich dzieci. Akurat znam jedną panią, która jest tego idealnym odwzorowaniem - patrzy z lodowatej góry na wszystkich wokół jednocześnie będąc wpatrzona jak w obrazek w swojego syna.
-
2012/05/22 22:05:35
może faktycznie. nie podobała mi się od początku :) czy ona w ogóle cokolwiek mówiła? tzn. czy przypominacie sobie dialog z jej udziałem? bo ja nie... strasznie nudna postać :)



Dyskutują na blogu:

Agnieszka (krainaczytania)
Beata (felicja79)

Adriana Agnieszka (manuskrypt1)
Aurora
Danusia (avo_lusion)
Dorota Anna (zaczytania)
Dorota (polonisty)
Julka (wspolnabiblioteczka)
Kaye
Kasia
Lena
Maniaczytania
nusia00
zona.oburzona





Harmonogram dyskusji:


EMMA
25 marca 2012
dyskusja o „Emmie”
21 kwietnia 2012
dyskusja o ekranizacjach „Emmy”


ROZWAŻNA I ROMANTYCZNA
19 maja 2012
dyskusja o „Rozważnej i romantycznej”
23 czerwca 2012
dyskusja o filmie „Rozważna i romantyczna”


MANSFIELD PARK
21 lipca 2012
dyskusja o „Mansfield Park”
18 sierpnia 2012
dyskusja o ekranizacjach „Mansfield Park”


OPACTWO NORTHANGER
22 września 2012
dyskusja o „Opactwie Northanger”
20 października 2012
dyskusja o filmie „Opactwo Northanger”


DUMA I UPRZEDZENIE
17 listopada 2012
dyskusja o „Dumie i uprzedzeniu”
15 grudnia 2012
dyskusja o ekranizacjach „Dumy i uprzedzenia”


PERWAZJE
19 stycznia 2013
dyskusja o „Perswazjach”
16 lutego 2013
dyskusja o filmie „Perswazje”


SANDINTON
23 marca 2013
dyskusja o „Sanditon”


LADY SUSAN, WATSONOWIE
20 kwietnia 2013
dyskusja o „Lady Susan; Watsonowie”


ZAPRASZAMY SERDECZNIE!








Napisz do nas e-mail
Agnieszka
Beata





Szablon